Gdy spostrzegłam, że wskazuję placem pustą przestrzeń, gdzie rzekomo stała Diana, poczułam, że oblewa mnie rumieniec, o kolorze nad wyraz purpurowym. -Wyszłaś na debilkę, znowu.. No pięknie- skrytykowałam się w duchu. Próbując jakoś wybrnąć z tej dość niezręcznej sytuacji zapytałam kolesia, jak ma na imię.
-Damon.- usłyszałam w odpowiedzi.
-Damon?- zapytałam wniebowzięta.
-Damon. -powtórzył Damon z uśmiechem, na co ja, również poruszyłam mięśniami mimicznymi twarzy, by odwzajemnić uśmiech.
-Masz na imię, jak jeden z moich ulubionych crushów serialu "Pamiętniki Wampirów"?
-No cóż, na to wychodzi- Damon mimowolnie wzruszył lekko ramionami, uwidaczniając na twarzy bad-boyski uśmieszek.
-OMG! Nie mogę w to uwierzyć!-wykrzyczałam.
-Że mam tak na imię?- zapytał z niedowierzaniem.
-Że się uśmiechasz w podobny sposób do Damona!- wypowiedziałam słowa piskliwym głosem, nie potrafiąc opanować emocji.
-Bo w końcu mam na imię Damon- odpowiedział z udawanym westchnieniem, na co jeszcze bardziej się zarumieniłam., bo o mój Boże! To wyglądało tak niesamowicie seksownie!
-A ty zdradzisz mi swoje imię, księżniczko?- dodał po chwili, widząc moją kontemplację jego seksapilu.
-Och. Tak! Jasne! Pewnie!- odparłam bez chwili namysłu, wpatrując się w jego wyraziste oczy, cała podekscytowana.
-Które z "och. tak. jasne. pewnie" było twoim imieniem?- zapytał wyraźnie rozbawiony.
-Pewnie Nina.- odpowiedziałam śmiejąc się na całego.
-No więc, panno "pewnie Nina", jesteś fanką Pamiętników Wampirów, tak?- zapytał, wciąż uśmiechając się niebywale.
-Tak, pewnie!- odparłam automatycznie, zapatrzona w jego nieziemskie usta, ułożone w cudowny uśmiech.
-No więc czemu nie przebrałaś się za Elenę, Bonnie lub Caroline, huh?- zadał mi pytanie, które było dla mnie niebywałym zaskoczeniem. Nie dlatego, że być może nie podobało mu się moje obecne przebranie, ale.. OMG, on również musiał oglądać ten serial, bo halo!, zna główne bohaterki!
-Jesteś fanem TVD?- zapytałam chcąc upewnić się w swojej racji.
-Jasne, w końcu sam jestem jednym z nich!- odpowiedział, dumnie pokazując mi swój sygnet na palcu.
-Pierścień ochraniający cię przed słońcem? Jesteś przebrany za wampira? Niewiarygodne! odpowiedziałam, pełna gotujących się we mnie emocji, że aż klasnęłam z podniecenia.
-No cóż. Starał..
-Za którego wampira się przebrałeś?- przerwałam mu w pół słowa.
-Za kogoś, kogo ubóstwiasz- odparł z szelmowskim uśmieszkiem.
-Damon?- zapytałam zaskoczona, że nie rozpoznałam przebrania swojego ulubieńca.
-Tylko jego ubóstwiasz w tym serialu? Ech, zawiodłem się na tobie, bejbe..- odparł z przekomarzaniem.
-Kocham jeszcze Klausa, ale to niemożliwe, że..
-Klaus, jeden z pierwszych wampirów na ziemi. Strój skopiowany z jednego z odcinków 4 sezonu- tym razem on przerwał mi w pół zdania, szczerząc zęby, dumny ze swego wyczynu.
-Niemożliwe..- odparłam z podziwem, kręcąc głową.
-A ty za kogo się przebrałaś? Bo nie poznaje w twoim stroju ano mej siostry Rebbecci, ani Eleny, ani mej kochanej Caroline, ani Bonnie, ani nikogo innego z tego serialu, chyba że coś mi umknęło..- zapytał podtrzymując naszą konwersację.
-Po prostu Lenka.- odpowiedziałam, bijąc się z myślami, czy odpowiedzieć prosto z mostu, czy zacząć śpiewać "Everything at once".
-O! Byłem na jej koncercie! Jest świetna!- powiedział z entuzjazmem.
-W jakim kraju? Bo nie jestem pewna, czy zawitała kiedyś do Polski.- zapytałam.
-W Australii.- odparł krótko, zamyślony.
-W Australii? Aż takim wielkim jesteś fanem, żeby jechać na jej koncert do jej ojczyzny?- zapytałam zdziwiona.
W tej chwili zabrzmiał dźwięk gongu i potańcówka została rozpoczęta. Z głośników zaczęła wydobywać się piosenka Eda Sheerana "Drunk".
-To też moja ojczyzna- odparł bez wzruszenia. -Zatańczymy?- poprosił mnie do tańca, zanim jeszcze do mnie dotarło to, co przed chwilą powiedział.
Diana's POV
Nie mogłam uwierzyć w to, że ta idiotka się spóźniła... Czy ona sobie myśli, że ja będę stała wieczność na tej sali obok tych dziuń z klasy? To i tak jedne z normalniejszych dziuń, ale dziunia to jednak dziunia..
Nie cierpię tego, gdy muszę udawać uśmiech, gdy opowiadają jakieś swoje ""śmieszne"" anegdotki, albo gdy muszę okazywać udawane współczucie, gdy któraś z nich z żalem informuje, że zaliczyła wczoraj z chłopakiem okropną kłótnię..
Karma to suka, wiem. Wszystko, co dajesz światu, wraca do ciebie ze zwielokrotnioną siłą. Ale ja po prostu nie umiem być jednakowo miła i kochać platonicznie każdego człowieka. Po prostu nie umiem..
Znudzona całą tą "wielką improwizacją" wyciągnęłam telefon, żeby zadzwonić, gdzie w tej chwili podziewa się Nina. Na ekranie wyświetliła mi się ikonka w kształcie koperty, a pod nią napisz: Masz 1 nową wiadomość. Stuknęłam w nią palcem i odczytałam wyświetloną wiadomość od Niny. Hah "gdzie jesteś?"! Dobre pytanie, mogłabym je także zadać tobie, Ninkuś...
Zaczęłam powoli wychodzić z sali i jednocześnie wystukiwałam na telefonie SMSa do niej, by również wyszła na korytarz. Wykonywanie obu tych czynności na raz nie należało do najłatwiejszych, gdyż pary zaczęły się szukać nawzajem, bo lada moment miał nastąpić pierwszy taniec tego balu. Zrobił się straszny harmider. -Tylko tego jeszcze brakowało..-pomyślałam znużona.
Rozbrzmiała już pierwsza nuta, a ja ani nie zdążyłam wyjść z sali ani nikogo znaleźć wolnego do tańca. Jednak jak na zawołanie pojawił się jakiś chłopak, na którego bym normalnie pewnie nie zwróciła uwagi, zaślepiona urodą Arka, i spytał, czy może mnie prosić do tańca. Już odpowiadałam mu przecząco, gdy nagle zobaczyłam Ninę wirującą w tańcu z jakimś przystojniakiem i automatycznie zmieniłam zdanie na "tak", wypuszczając z ust jakiś bełkot, który zabrzmiał mniej więcej "njeTAK"
Koleś popatrzył na mnie zdezorientowany moją odpowiedzią, ale ja bez zbędnych wyjaśnień pociągnęłam go do tańca, prowadząc go jak najbliżej pary Niny. -To ci dopiero niespodzianka, no no..- pomyślałam w duchu z przekąsem, spoglądając z ukosa w stronę Niny, ukłuta zazdrością.
_____________________________
Jutro sylwester, więc szykujcie się i bawcie się dobrze! Do tych, co jak ja zostają w domku- z polsatem też można się nieźle bawić!! Nic nie stoi wam na przeszkodzie by dobrze się bawić :)
Happy LOU Year skarby!! xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz